Dyskusje na temat kredytów oraz pożyczek. Dowiedz się więcej o finansach.
Nie jesteś zalogowany na forum kredytowym.
|
| Lista najnowszych wątków na forum kredytowym: Nie zapłacone dwie raty w Getin Banku Jak znależć pożyczkę na firmę Udzielam informacji jak uzyskać pożyczkę 100... |

Sprzedam mieszkanie z lokatorami we Wrocławiu 4 pokoje. Bardzo ładne przestronne mieszkanie. Hipoteka na tym mieszkaniu to 40 tys zł. Proszę o kontakt zainteresowanych
Offline
Offline

a co miałaby zrobić z lokatorami osoba, która kupi mieszkanie?
Offline

a co miałaby zrobić z lokatorami osoba, która kupi mieszkanie?
chyba normalne eksmitować
Kora to jest Twoje mieszkanie czy wspólne ? kto brał kredyt ? jesteście małżeństwem ? napisz jak najwięcej informacji
Ostatnio edytowany przez kosmopolitan (21-01-2012 09:52:32)
Offline

Do kosmopolitan-Jesteśmy małżeństwem i jest to nasze mieszkanie własnościowe ale wykupiliśmy je na raty stąd ta hipoteka 40 tys. Niestety nie możemy tam mieszkać bo mieszka była żona mojego męża z dorosłymi dziećmi-jest tam zameldowana na stałe. Niestety osoby tam mieszkające nie chcą płacić za mieszkanie i rośnie dług na nasze konto (bo wlaściciel ma płacić) a oni sobie już tak mieszkają rok i się śmieją. Oczywiście braliśmy pod uwagę żeby mieszkanie sprzedać i kupić dwa ale niestety z byłą żoną nie można się dogadać i nikogo nie wpuszcza na obejrzenie mieszkan ia bo ona sobie tam będzie mieszkać za darmo i jej tak dobrze. Chora sytuacja. Dodam tylko że mylne jest to jak niektórzy sądzą żeby tam wywarzyć drzwi i wejść bo zgodnie z naszym chorym prawem jest to naruszenie prywatności i eks żona może wytoczyć sprawę. My musimy wynajmować kawalerkę z rocznym dzieckiem, opłacać tamto mieszkanie bo inaczej administracja nam zabierze na licytację. Szkoda słów. Szkoda że urodziłam się w Polsce..
Offline

Do kosmopolitan-Jesteśmy małżeństwem i jest to nasze mieszkanie własnościowe ale wykupiliśmy je na raty stąd ta hipoteka 40 tys. Niestety nie możemy tam mieszkać bo mieszka była żona mojego męża z dorosłymi dziećmi-jest tam zameldowana na stałe. Niestety osoby tam mieszkające nie chcą płacić za mieszkanie i rośnie dług na nasze konto (bo wlaściciel ma płacić) a oni sobie już tak mieszkają rok i się śmieją. Oczywiście braliśmy pod uwagę żeby mieszkanie sprzedać i kupić dwa ale niestety z byłą żoną nie można się dogadać i nikogo nie wpuszcza na obejrzenie mieszkan ia bo ona sobie tam będzie mieszkać za darmo i jej tak dobrze. Chora sytuacja. Dodam tylko że mylne jest to jak niektórzy sądzą żeby tam wywarzyć drzwi i wejść bo zgodnie z naszym chorym prawem jest to naruszenie prywatności i eks żona może wytoczyć sprawę. My musimy wynajmować kawalerkę z rocznym dzieckiem, opłacać tamto mieszkanie bo inaczej administracja nam zabierze na licytację. Szkoda słów. Szkoda że urodziłam się w Polsce..
bzdura, jest to wasze mieszkanie i możecie tam wejść jak chcecie i kiedy chcecie, samo zameldowanie nie jest tytułem prawnym do lokalu, meldunek tylko stwierdza fakt mieszkania w tym lokalu
1. Wezwać do opuszczenia lokalu, pisemnie za zpo Jednocześnie wypowiadając Umowę o bezumowne korzystanie z lokalu. Wystawić rachunek za bezumowne korzystanie z lokalu.
2. Pozew o zapłatę za bezumowne korzystanie z lokalu
4. Pozew o eksmisje.....
sprzedać też możecie w każdej chwili bez problemu, oczywiście w takiej sytuacji cena musiałaby być odpowiednio niższa, i dopiero kupujący będzie wiedział co zrobić, jedni robią eksmisję jeszcze inni używają innych sposobów żeby lokatorzy się wyprowadzili
uważam że bez skorzystania z porady w realnej rzeczywistości nie dacie sobie rady
sposób eksmisji opisany przez eksmitowanego, wyszukane w sieci:
To ja byłem dłużnkiem i została zlicytowana moja nieruchomość wraz ze mną "w środku".
Moje skargi na działanie komornika nic nie dawały...pisałem je tylko żeby przedłużać działanie.
Nowy "właściciel" po uprawomocnieniu się wszytkch kwitów przyjechał, wybił okno, wszedł. Ja zadzwoniłem po policję, oni na to, że są bezsilni, bo to nieruchomosć nowego właściciela (NW). NW zaczą od telefonu do energetyki i prośbę o zdjęcie licznika, do gazowni o zdjęcie gazu. Po paru minutach przyjechała jego ekipa i zaczęła remont! Czyli wyjmowanie wszytkich okien w domu, demontaż drzwi. Meble moje zostały powynoszone na zewnątrz. Z niczym się nie pierdzielili. POjechałem na prokuraturę, złożyć zawiadomienie o naruszeniu dóbr osobistych. Była sobota popołudniu, prokurator dyżurny miał inne rzeczy niż słuchanie mnie. W poniedziałek przyjeli zgłoszenie i powiedział, że jak chcę to mogę założyć sprawę w sądzie NW. Ale ja już kompletnie nie miałem kasy na walkę po sądach.
Tak więc pisania i kozakowanie, że NW nikogo z domu nie ruszy to bzdura.
Kupujesz na licytacji, płacisz i się wprowadzasz. A jak ci nie pasuje to zakładaj sprawę w sądzie.
Ponoć jedyna szansa na nie wydnie postanowienia o eksmisji to jak jest zameldowany małoletni i bezrobotny w nieruchomosci. Sąd nie wyda nakazu eksmisji w tym momencie, ale nie zabrania to NW wprowadzić się do ciebie.
Powiem krótko - życie dłużnika z nieruchomoscią jest przekichane, nerwy nerwy nerwy
Offline

do kosmopolitan-oczywiście że tak zrobiliśmy czyli pisemko o bezumowne korzystanie z lokalu, wyznaczenie czynszu i sprawa się toczy w sądzie już około rok i nic. Sąd patrzy że są dzieci a ona wieczna bezrobotna która się zasłania dziećmi i krzyczy że wyrzuca dzieci na ulicę. Sąd oczywiście patrzy na mojego męża że jak tak można i sprawa się wlecze.. Ale to że ona nie płaci że my wynajmujemy za grube pieniądze bo dla nas to dużo to nie ma znaczenia. Zresztą to nie jest tak szybko bo o samo wyznaczenie pierwszej sprawy trzeba było czekać trzy miesiące- bo jeśli przez trzy pełne miesiące ona nie płaci to dopiero sprawa trafia do sądu. Nie jest to prosta sprawa mamy nawet adwokata ale tez mówi że to będzie długa sprawa. Zreszta nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli się tam wprowadzić z naszym małym dzieckiem-ciągłe awantury to nie tak by mieszkać tam razem z tą wariatką. Jeszcze co lepsze do sądu trzeba płacić procent od każdego miesiąca za najem jaki ona miałaby nam płacić. Oczywiście nie dostaliśmy jeszcze ani grosza bo sprawa trwa a ona nigdy nam kasy nie odda bo jest wiecznie bezrobotna. Może ktoś miał podobną sytuację i poradzi co robić?
Offline

wiem że takie sprawy trwają długo
niestety na to nie ma rady
ale wygracie, widzę że sama jesteś zorientowana, macie prawnika więc ja sam nic wielkiego nie wymyślę, ja osobiście poszedłbym w kierunku sprzedaży tego mieszkania, oczywiście straci się ale policz nerwy ? koszt procesów? prawnika itp. oczywiście wiem że jutro się nie trafi klient ale odpowiednio obniżając cenę nie jest to niemożliwe
Ostatnio edytowany przez kosmopolitan (22-01-2012 21:43:25)
Offline

W naszym kraju to właściciel nie ma żadnych praw tylko ma płacić za "biednych" lokatorów bo jest właścicielem mieszkania . Gdzie tu sprawiedliwość!!!
Offline

Sam miałem podobny problem z lokatorką w Poznaniu. Próbowałem po dobremu ponad 2 lata. Tylko śmiech i gróżby. Pomogli mi w tej sprawie dwie cyganki a to w ten sposób, że ich zameldowałem na okres 6 miesięcy do tego samego lokalu, gdzie była niechciana lokatorka i z dzieckiem. Dwa tygodnie krzyku i płaczu, wyzywanie przez telefon i po miesiącu był lokal pusty. Koszt 1500 zł dla cyganek. Dziękuję im za to.
Offline
| Wątek | Odpowiedzi | Ostatni post |
|---|---|---|
|
Co zrobić gdy nie można uzyskać kredytu na mieszkanie? przez AlFredoGda
|
0 | Wczoraj 19:46:17 przez AlFredoGda |
| 1 | Wczoraj 05:47:10 przez Aga33 | |
|
Co znaczy wypożyczyć mieszkanie pod zastaw? przez Zuza84
|
0 | 16-05-2012 21:39:59 przez Zuza84 |
|
Zadłużona hipoteka, jak uchronić mieszkanie przed utratą? przez Dłużnik01
|
1 | 16-05-2012 09:11:27 przez MaFiozo |
| 0 | 15-05-2012 10:36:56 przez Giguś | |
| 1 | 14-05-2012 21:32:52 przez Minimi | |
| 2 | 14-05-2012 13:28:23 przez kameleo_n |