Jak wyjść z kłopotów finansowych - mini poradnik

#1 20-04-2013 11:28:37

Meritum
Senior
Lokalizacja: Gliwice
12-02-2013
624

1. Po pierwsze:  uświadomienie sobie że
j e s t e m   j u ż   z a d ł u ż o n y/a

Pomyślisz  że sobie kpimy, ale ja nie kpię,
przede wszystkim bowiem musisz sobie uświadomić, że masz kłopoty

Zatem, masz kłopoty co dalej ?
Ano :
2. kartka do ręki i własne sprawozdanie finansowe
po prawej to co mam (stan posiadania czyli np mam pracę mam mieszkanie/dom, mam rodzinę która mi może pomóc)
po lewej moje zobowiązania ( ale wszystkie !) łącznie z opłatami za czynsz
łącznie z rachunkami za gaz energię
to co zostanie  - to to co wydajesz na życie

3. dzięki kartce uświadomisz sobie (oby) że wzięcie kolejnej chwilówki
nic ci nie da
  - bo owszem weźmiesz, spłacisz odsetki gdzie indziej
kupisz sobie coś ( myśląc coś mi się w końcu należy jak tak haruję jak wół )
i ... i kolejne zobowiązanie


4. realne wyjście 

najpierw:
zaczynasz mieć żal do losu  - "tak jakbym miał znajomego prezesa banku
to kurcze od razu nie miałby kłopotów" albo
zaczynasz myśleć  - "jakbym wygrał w lotka to o jeny jak pięknie bym wybrnął"

albo jeśli jesteś w tej sytuacji że nie masz wypowiedzeń
"no przecież tyle spłacam to jak będę mieć ratę jedną to sobie poradzę "
owszem, ale zauważ że radzisz sobie jeszcze bo bierzesz pożyczki
najpierw latałeś po bankach, później dostałeś na portalach społecznościowych
później pojawiły sie pierwsze
opóźnienia to w jakimś banku gdzie przymykają oko
później no tak Provident i profireale
i ...  jesteś na drodze do wypowiedzeń i komornika


Otóż nie wybrniesz dopóki nie zaczniesz liczyć
możesz nawet wygrać w lotka, czego Ci życzę
ale nie zmieniając swojego stosunku do finansów
będziesz miał po prostu większe długi!


Zatem jakie wyjście?

A.
Jeśli po prawej stronie Twojej kartki stoi
że masz nieruchomości masz dochody
możesz ubiegać się o kredyt (świadomie to piszę)
w takiej firmie jak moja
albo w dobrych ofertach firm prywatnych
jak poznać dobrych?
Poznać po tym że nie pobierają kosztów i nie obiecują gruszek na wierzbie,
nie obiecują szybko 9 bo muszą sprawdzić wszystko !)
skoro prywatny chce w Ciebie zainwestować m u s i    na tym zarobić,
musi być zabezpieczony

B. jeśli po prawej stronie zapisałeś możliwość pomocy ze strony rodziny, schowaj dumę i
zwróć się do niej
może użyczą Ci swojej nieruchomości
i wówczas znów możesz otrzymać kredyt w takiej firmie jak moja
na ową użyczoną nieruchomość,
albo rodzina weźmie  dla Ciebie kredyt w banku
bo w prywatną bawić się nie będzie,
no chyba że rodzina nie ma  zdolności na tzw wyjście z prywatnej  a Ty masz

C. jeśli nie masz nic po prawej stronie a masz już windykacje czy komornika
nie szukaj dłużej
zastanów się jak się dogadać z wierzycielami realnie
i przestać patrzeć z nadzieją że ktoś da  Ci  pieniądze bez zabezpieczenia.
Sam weksel nie jest zabezpieczeniem w Twoim przypadku
bo takich wierzytelności Twój komornik ma już pewnie kilka
więc żaden realny  prywatny na weksel nie pójdzie

Pomyśl proszę

 

#2 20-04-2013 14:49:51

Fantomek
Użytkownik
24-06-2012
1.376
Meritum napisał/a:

przede wszystkim bowiem musisz sobie uświadomić, że masz kłopoty

i już na tym etapie prawdopodobnie 90 procent dłużników przestałoby słuchać, gdybyś coś takiego zaczął opowiadać na spotkaniu.

U nas w kraju mentalność jest taka, jak Mickiewicz opisał w Panu Tadeuszu: "Szlachta na konie siędzie, ja z synowcem na czele i jakoś to będzie"

Z naciskiem na "jakoś to będzie"... sad

 

#3 20-04-2013 15:24:41

Babol
Użytkownik
20-01-2013
674

Bardzo dobrze napisane i bardzo życiowe. Oby tylko ludzie mieli cierpliwość żeby przeczytać to do końca tak jak ja i być może też wyciągnąć z tego jakieś wnioski.
Dobre rady niestety bardzo rzadko trafiają do ludzi.

 

#4 20-04-2013 18:08:10

Meritum
Senior
Lokalizacja: Gliwice
12-02-2013
624

jeśli już cząstka przeczyta
i do minimum osób  dojdzie
to już jest sukces


aczkolwiek starałam się krótko
to wszystko to wieloletnie obserwacje

zapomniałam jeszcze o jednym ważnym fakcie
o okłamywaniu samych siebie
o tzw spychologii stosowanej
czyli wszyscy winni sytuacji że jestem zakredytowany tylko nie ja

a w zasadzie to powinien być pierwszy etap czyli:
zdanie sobie sprawy że  jestem zadłużony bo skrewiłem
po prostu, bo źle skalkulowałem, bo źle policzyłem

 

#5 20-04-2013 18:52:32

vpeersz
Użytkownik
06-04-2013
113

W sumie to nic takiego odkrywczego a jednak. Zazwyczaj jak ktoś jest zadłużony to ciężko mu racjonalnie myśleć i znaleźć jakieś rozwiązanie. Branie kolejnych chwilówek to najgorsze co można zrobić. Mam nadzieję, że jak najwięcej osób to przeczyta do końca smile

 

#6 20-04-2013 19:09:29

Logo
Użytkownik
18-06-2012
2.204
Meritum napisał/a:

zapomniałam jeszcze o jednym ważnym fakcie
o okłamywaniu samych siebie
o tzw spychologii stosowanej
czyli wszyscy winni sytuacji że jestem zakredytowany tylko nie ja

A ta rzecz akurat jest bardzo ludzka i to nie jest przypadłość tylko i wyłącznie dłużników... Po prostu jako ludzie tak jesteśmy niestety zbudowani, że zanim przyznamy się, że jakaś porażka nastąpiła z własnej winy, to najpierw będziemy próbowali obwinić o nią wszystkich dookoła, cały świat...

 

#7 21-04-2013 08:22:59

Zawodowiec
Użytkownik
20-06-2012
2.604

Ale z tym "kupię coś sobie w końcu haruję jak wół" - to jest święta prawda. Żeby jeszcze ludzie potrafili tak, że biorą kredyt, czy tam pożyczkę i wszystkie pieniądze przeznaczają na spłatę, ale nie, jak tylko pieniądze są w ręku, to od razu się pojawiają pokusy, żeby sobie coś kupić, że jak się wpłaci zamiast 500 zł tylko 400 to przecież nic się nie stanie

wink

 

#8 29-04-2013 20:53:13

Mateuzs
Użytkownik
24-11-2011
4.556

Chciałbym jedynie powiedzieć coś do tego posta, post napisany bardzo mądrze, faktycznie tak powinna wyglądać droga wyjścia z długów, etapami, tak samo jako 5 etapów żałoby, może porównanie marne ale.. takimi sposobami można przetrwać najcięższe sytuacje które nas w życiu zastają, nie licząc śmierci, choroby - to długi są właśnie czymś z czym wielw z naszych znajomych a nawet nas samych się boryka.

 

#9 01-05-2013 10:46:54

gbksiazczak
Użytkownik
13-06-2011
3.110

W każdym z powyższych postów jest trochę prawdy. Najwięcej w tym pierwszym Niestety dłużnicy nie mają żadnej przyjemności spojrzeć prawdzie w oczy, bo gdyby tak było, to mieliby przynajmniej 3-4 chwilówki/pożyczki/kredyty mniej i o tyle mniejsze problemy. "Prawda w oczy kole" - niestety!

 

#10 01-05-2013 11:01:15

Mateuzs
Użytkownik
24-11-2011
4.556

Ważna jest też pomoc rodziny i znajomych bez tego bardzo trudno będzie samemu wyjść z długów, nie chodzi zawsze nawet o pomoc finansową a nawet o wsparcie psychiczne - to też pomaga i łatwiej jest sobie jednak poradzić wtedy z takimi długami gdzie mamy wsparcie rodziny..nie czujemy się wtedy sami..

 

#11 13-05-2013 16:02:48

Hakama
Użytkownik
22-11-2012
653

Dobre, zaplusikowałbym albo zalajkował, gdyby to forum miało podłączenie pod jakieś media społecznościowe.

Ale pisanie o tym, co się powinno robić kiedy się już wpadnie w długi to jest jedna rzecz, inną która moim zdaniem jest jeszcze ważniejsza, jest pisanie o tym, co zrobić, żeby w takie długi nie wpaść, a najlepiej pisanie, uczenie o tym w szkołach i tak dalej.

 

#12 13-05-2013 16:16:44

Evan
Użytkownik
15-06-2012
624

W szkołach są zajęcia z przedsiębiorczości, chyba w gimnazjach, a na pewno w liceach - problem tylko w tym, że lekcje nie są na wysokim poziomie, bo nie ma wyspecjalizowanych nauczycieli, bierze się pierwszych lepszych, dla których to są dodatkowe godziny, żeby tylko wyrobić pensum.

 

#13 17-05-2013 09:27:14

KredytyPL
Użytkownik
16-10-2012
485

dokładnie hakama, powinni uczyc jak nie wpaść w długi lecz polska mentalnosc musi sie chwalić lub imponowac komuś że ma wiecej a kredyt ukrywa

 

#14 18-05-2013 07:51:51

Zawodowiec
Użytkownik
20-06-2012
2.604

No niby tak, tylko koledzy weźcie pod uwagę, że zawsze uczymy się najlepiej na własnych błędach - a kiedy czytamy tylko o tym co się przydażyło innym, to nie zawsze robi to takie wrażenie jak wtedy kiedy się samemu traci kase...

 

#15 05-06-2013 09:58:02

Pitahaja
Użytkownik
04-06-2013
210

Jak wyjść z kredytów, długów, ciekawy poradnik, warty przeczytania. Może pomóc, ale potrzebna jest silna wolna, prawdziwa chęć wyjścia z kłopotów. Ciężko jest samemu, ale można poprosić o pomoc rodzinę znajomych. Ciężka praca.. i może się udać.

 

© 2009 - 2017 KredytForum.pl | Regulamin Kontakt

Forum kredytowe pomaga osobom zadłużonym.

Nasze serwisy
ForumPrawne.orgPoradaPrawna.pl